piątek, 20 czerwca 2014

My Princess

Układanka, którą układali razem rozsypała się po całym świecie. Rozsypała się, ale chcieli ją na nowo ułożyć. Próbowali. Przerwało im to nagłe zniknięcie Emily. Justin ubolewał nad stratą swojej ukochanej Emily. Emily wydawała się twarda, zadziorna i silna, a w środku tak krucha i niewinna. Zaczynając od początku.

~~

Justin jadąc do swojej księżniczki, Emily, był bardzo szczęśliwy, gdyż mieli spędzić cały weekend, tylko ze sobą. Mieli wspaniały plany. Głównym planem był wyjazd do Miami, gdzie mieli spotkać się z bratem Emily. Jednak ich plany pokrzyżowały się. gdy prze szczęśliwy Justin dotarł do domu Emily nie wiedział, co tam się stało? Gdy zaparkował swój samochód ujrzał radiowóz, który stał obok domu cioci Emily. Chłopak był zaniepokojony widokiem samochodu policji. Szybko wysiadł z samochodu i już po chwili stanął przed drzwiami swojej ukochanej. Gdy zapukał, drzwi otworzył mu wujek Bob. Był to starszy pan, grubszy w pasie. jego głowa była pokryta białymi piórkami. Austin powiedział

-Dzień Dobry. Jest Emily?-

Nagle starszy mężczyzna posmutniał. Spuścił głowę i otworzył szeroko drzwi. Justin wszedł i zobaczył policjanta, który przesłuchiwał ciocię Daniell. Justin wszedł do salonu i ze zdziwioną miną zapytał

- Gdzie jest Emily?-

-Emily dzisiejszej nocy zaginęła. Przepadła.- powiedziała Daniell.

-Jak to?-

- Przed wczoraj wieczorem, ktoś przyszedł do Emily. Nie wiem kto? Emily wyszła i wróciła nagle. Wbiegła po schodach, poszła do swojego pokoju, zebrała swoje rzeczy wrzuciła do walizki, zeszła na dół, pocałowała nas i wyszła. Od tamtej pory nie daje znaku życia.-

Justin usiadł na kanapę, i powiedział.

-Znajdę ją. Obiecuje.-

Chłopak wyszedł z domu ukochanej, wsiadł do auta i odjechał.  Jeżdżąc po całym Los Angeles, do głowy przyszedł mu tylko jeden pomysł, raczej człowiek. Prowadził warsztat samochodowy i wiedział wszystko o wszystkich. było późne popołudnie, gdy Justin dotarł do mechanika. Warsztat położony był na obrzeżach miasta. Dotarł tam szybko. Wysiadł z samochodu. Szedł w stronę mechanika, którego szukał. Miał przy sobie nóż. Zakradł się od tyłu i przyłożył mu nóż do gardła i powiedział

- Kto to jest?-

-No proszę mojego braciszka  takie rzeczy interesują. Od kiedy?-

Nagle mechanik odwrócił się i przywitał się z swoim bratem.

-Elo John. Ale serio kto to jest?-

John wrócił do pracy i powiedział.

-To Emily Richard, tak zwana.-

-Jak to  tak zwana?-

-Na prawdę nazywa się Julia Bednarek. Polka. Mieszka całe życie w USA. 3 lata w poprawczaku. Kobieta Mafii...-

-Wow, Wow co?- 

-Kobieta Mafii.-

-Nie to. Julia Bednarek?-

-Tak. A co?- Zapytał John

-Nic.- Odpowiedział Justin 

John pokazał głową laptop, na którym była dziewczyna, bardzo podobna do Emily. Justin zaczął czytać jej profil i nagle powiedział

- Przecież to twoja była. Jak ona?- zaczął pstrykac, by sobie pomóc.

- Nelly Richards tak zwana, prawdziwa torżamość Daria Bednarek. Siostra Julki.- powiedział

-Ale gdzie ona jest?-

- Zlecenie na mnie, ja na nią i uciekliśmy od siebie., by siebie chronić, ona jest teraz w Nowym Jorku.- Powiedział John 

-No dobra. Dzieki braciszku. Potem się zobaczymy.-

- A Justin, samochód.- 

-Zrobiłeś?-

-no.-

 Rzucił kluczyki do samochodu, a Justin je złapał i wychodząc z warsztatu podniósł rękę i lekko pomachał. Justin wszedł na parking, gdzie stał jego naprawiony samochód. Podszedł do niego, otworzył drzwi i odpalił silnik. Miał zamiar jechać do domu, jednak podczas podróży, jego uwagę zwrócił przydrożny bar. Gdzie się zatrzymał i doznał szoku. Justin wszedł do baru i usiadł przy podwójnym stoliku. Jego celem było by, któraś z kelnerek podeszła do niego mianowicie jedna, która była podobna do Juli, czyli jej siostra Daria. Justin był zszokowany, ale i bardzo szczęśliwy. Wiedział, że dzięki Darii, może dowiedzieć się czegoś więcej o swojej ukochanej.  Justin by dowiedzieć się więcej, krzyknął

-Kelnerka.- Był zadowolony, gdy właśnie Daria podeszła do niego i powiedziala

- Dzień dobry, w czym mogę pomóc?-

-Szukam, jakich wiadomości o Juli Bednarek.-Daria zaczęła się stresować i mówić 

- Co? Ja nie znam żadnej Juli Bednarek.-

-Ale znasz mojego brata.- Odpowiedział argancko.

-Johna.- dodał po chwili 

-Chcesz gadać o mojej siostrze? Kończę  za pół godziny poczekaj na mnie z tyłu baru, wszystko ci powiem. Co chcesz, ale w zamian ty powiesz mi gdzie jest John. Okej?- powiedziała rozglądając się po knajpie, w której pracowała.

- Zgoda.- 

Po upływie 30 minut, Justin wyszedł z baru i udał się na zaplecze, gdzie Daria paliła papierosa.

-Co chcesz  niej wiedzieć?- Zapytała wydychając dym.

-Wszystko, zaczynając od dla kogo pracuje?- powiedział Justin.

- od kogo dostaje zlecenia? Tak?- Zapytała. Justin pokręcił tylko głową potwierdzający sposób. 

- Pracuje, dla naszego ojca. Witalij Bednarek.- powiedziała 

- Wasz ojciec, zmusza ją do mordowania ludzi?-

-Tak.-

-Gdzie może teraz być?- zapytał

- Wschodnia część Kaliforni. Miasta nie znam. Sorry.- powiedziała

-Dobra dzięki.  A i mój brat warsztat na obrzeżach Los Angeles.-

- A i tylko ne mów mu, że wiesz to odemnię, dzisiaj się dowiedziałam, że Julka ma siostrę.- powiedział. Daria tylko się do niego usmiechneła 

- A i tylko nie mów mu, że wiesz to ode mnie, dzisiaj się dowiedziałam, że Julka ma siostrę.- powiedział. Daria tylko się do niego uśmiechnęła i zgasiła noga papierosa. Justin szybko dobiegł do samochodu, jednak postanowił szukać Juli następnego dnia. Było trochę po 3 w nocy, a Justin wciąż jeździł bez celu. Gdy była równa 4 rano Justin dopiero o tej porze dotarł do mieszkania, w którym mieszkał. Szybko wszedł do łazienki, rozebrał się i wszedł pod prysznic. Umył swoje ciało, trwało to jakieś pół godziny. Justin nie śpieszył się z wyjściem. Lubił długie kompiele.  Gdy jednak z nudził się, wyszedł, wytarł się i ubrał. Po czym poszedł do sypialni, ułożywszy się w wygodnej pozycji, szybko zasnął. Spało mu się wygodnie, ale gdy nadeszło południe, Justin obudził się. Spojrzał przez okno, które było naprzeciwko jego łóżka. Był słoneczny dzień, ale Justin myślał tylko o Julii ,, Emily". Gdy minęło kilka minut Justin wstał i zszedł na dół. Poszedł do kuchni, otworzył lodówkę, spojrzał w nią, westchnął i wziął karton z sokiem pomarańczowy. Otworzył i wziął łyka. Spojrzał na karton i poszedł znowu do sypialni, zabierając sok ze sobą. Kiedy był już w swoim pokoju, postawił karton na szafce nocnej. usiadł na łóżko po czym wziął swój telefon i zaczął przeglądać zdjęcie Emily. Chciał o niej zapomnieć, ale cały czas przeglądał

 




 


-

 

 

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz